Teksty na każdy temat (Reklama: Kabiny Parowe ,)

Elryk śnił. Widział, jak zamiera jemu znany świat, a wraz z nim cały cykl historii kosmosu. Śniło mu się, że jest nie tylko sobą, Elrykiem z Melniboné, ale równocześnie innymi mężczyznami, którzy zaprzysięgli, że dążyć będą do jakiegoś szczytnego celu, chociaż sami nie za bardzo potrafili go dokładnie określić. Wydawało mu się także, że leżąc wyczerpany na plaży, gdzieś poza granicami Pikaraydu, śni o Ciemnym Statku i Tanelorn oraz o Agaku i Gagak. Gdy się zbudził, uśmiechnął się ironicznie, gratulując sobie w duchu posiadania równie wybujałej wyobraźni. Mimo to nie mógł całkowicie otrząsnąć się z wrażenia, które wywarł na nim ów sen. Brzeg wyglądał jakoś inaczej. Albinos pomyślał, że najwyraźniej coś dziwnego musiało się wydarzyć, podczas gdy on spał. Być może został odurzony narkotykiem przez łowców niewolników, którzy porzucili go następnie, gdy zdali sobie sprawę, że nie będą z niego mieli wiele pożytku? Ale nie, to mało prawdopodobne. Postanowił przede wszystkim ustalić, gdzie jest. Może równocześnie znajdzie rozwiązanie tej zagadki. Z całą pewnością świtało. Elryk usiadł i rozejrzał się dokoła.

(Reklama: )