Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Elryk doszedł do wniosku, że mężczyzna mógł otrzymać ten szczególny pieniądz tylko od jakiegoś podróżnego z Melniboné, lecz nie znał żadnego ziomka, który dzieliłby ze swym cesarzem pasję badacza obcych krain. Zapominając o ostrożności Elryk wstąpił w krąg światła. Gdyby jego myśli nie były skupione na Melnibonéańskim krążku, albinos na pewno odczułby satysfakcję na widok poruszenia, jakie zapanowało w obozie. Mężczyźni gorączkowo chwytali za broń i w przeciągu kilku sekund wszyscy byli już na nogach. Na moment trzeba było zapomnieć o monecie. Trzymając jedną rękę na głowni miecza, Elryk wyciągnął drugą dłoń przed siebie w przyjaznym geście. Wybaczcie, że was niepokoję, panowie. Podobnie jak wy jestem strudzonym żołnierzem, który gorąco pragnie przyłączyć się do waszej kompanii. Chętnie zasięgnąłbym także pewnych informacji i nabył trochę jedzenia, jeżeli macie go pod dostatkiem. Wojownicy, stojąc, jeszcze bardziej przypominali bandę łotrzyków. Wymienili między sobą szelmowskie uśmiechy. Uprzejmość Elryka ubawiła ich, ale nie wywarła większego wrażenia.

(Reklama: )