Teksty na każdy temat (Reklama: obuwie ,kwiaty )

W innych okolicznościach Elryk ominąłby z dala takie obozowisko i poszedł w dalszą drogę, teraz jednak tak był spragniony widoku ludzkiej twarzy, że z przyjemnością obserwował podróżnych, nie zwracając uwagi na ich niezbyt pociągające przymioty. Jeden z mężczyzn, z wyglądu mniej nikczemny niż pozostali, krępy, czarnobrody i łysy morski wojownik, odziany był na modłę mieszkańców Purpurowych Miast w skórę i jedwabie. On to właśnie wyjął z sakiewki duży złoty melnibonéański krążek monetę, która w przeciwieństwie do innych nie była bita w mennicach, lecz rzeźbiona przez zręcznych rzemieślników w zawiłe, starożytne wzory. Na ten widok ciekawość Elryka wzięła górę nad czujnością. Bardzo niewiele tych monet istniało w Melniboné, a El ryk nie słyszał o żadnej, która znajdowałaby się poza jego granicami, jako że nie były one walutą używaną w handlu z mieszkańcami Młodych Królestw. Nawet melnibonéańska szlachta wysoko sobie ceniła ich posiadanie.

(Reklama: )