Teksty na każdy temat (Reklama: baza cv dla pracodawców ,organizacja imprez )
Obchodząc jednak dokoła jakąś wyjątkowo wysoką skałę z pewnym zdumieniem dostrzegł odblask płonącego ogniska. Przy odrobinie szczęścia mogło to być obozowisko kupców, karawana zmierzająca w stronę jakichś bardziej cywilizowanych krain, do której może udałoby mu się przyłączyć oferując w zamian swój miecz na usługi podróżnych. Nieraz już, odkąd opuścił Melniboné, zarabiał w ten sposób na swe utrzymanie. Elryk nie wyzbył się jednak całkowicie dawnych odruchów: zbliżał się do ognia ostrożnie, tak by nikt nie mógł go dojrzeć w ciemności. Zatrzymał się pod nawisem skalnym i, stojąc poza otaczającym ogień kręgiem światła, obserwował grupę siedzących lub leżących przy ognisku piętnastu czy szesnastu mężczyzn, zabawiających się grą, wymagającą kostek i kawałków kości słoniowej z wypisanymi na nich cyframi. W blasku ognia połyskiwały złoto, srebro i brąz, którymi grający obstawiali wypadające na kostkach i kawałkach kości cyfry. Elryk doszedł do wniosku, że o ile ludzi tych całkowicie nie pochłaniała gra, słyszeli na pewno, jak się zbliżał.

(Reklama: opony Katowice )
